• Wpisów: 44
  • Średnio co: 70 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 11:05
  • Licznik odwiedzin: 19 299 / 3152 dni
 
edwonsy
 
 Nierozłączne, śpię w nich, kąpię się, nie zdejmuję ich odkąd założyłam je na rękę :)
 Samodzielnie wykonane, choć nie ma tu nic trudnego, zawieszka na kawałku związanego sznureczka.
 Pierwszą noszę od lipca, zmieniłam tylko sznurek, który bardzo się niszczy od wody i detergentów itp. Koniczynka wykonana ze srebra, pozłacana. Wygrawerowałam na niej wielkie "M". Pierwsza litera mojego imienia.
 Bransoletka z motylkiem, bodajże także od lipca, samodzielnie wydrapałam na niej słowo "wolność".
 I mój ostatni nabytek z zeszłego tygodnia to mały medalik Matki Boskiej Częstochowskiej ze srebra. Zawiesiłam go na warkoczyku zaplecionym z metalizowanej muliny w błękitnym kolorze. Ślicznie się mieni.
 Na półce z moją biżuterią poleguje jeszcze jedna bransoletka z zawieszką. Noszę ją od święta. Najczęściej jest zakładana wtedy, gdy o niej pamiętam. Większość czasu leży i ładnie prezentuje się wśród innych moich bransoletek i błyskotek. O niej innym razem.
  Na tych kilku sztukach nie przestanę, marzy mi się jeszcze jedna bransoletka z sercem i wiele innych ;) Ah te kobiety, świecidełka im w głowach!

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego