• Wpisów: 44
  • Średnio co: 70 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 11:05
  • Licznik odwiedzin: 19 382 / 3183 dni
 
edwonsy
 
 Idziemy na autobus, my dwoje. Od rana padał deszcz, wszystko namięknięte. Idziemy przez pola zasypane śniegiem, pod górę, szybkim krokiem. On pierwszy, ja za nim. Krok w krok jego śladami. Nawet nie rozmawiamy. Tak idziemy, a On nagle staje, odkręca się z uśmiechem -"jak nie masz siły to powiedz, nie musisz udawać twardziela". Uśmiech na naszych twarzach i idziemy dalej. Po chwili znowu przystaje, odkręca się do mnie i mocno mnie przytula z uśmiechem. I ta radość w Jego oczach... (Kocham)

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.